Bliski Wschód na razie nie podbija cen w polskich sklepach. Eksperci wskazują jednak na ryzyko kolejnych podwyżek

Bliski Wschód na razie nie podbija cen w polskich sklepach. Eksperci wskazują jednak na ryzyko kolejnych podwyżek

Ceny codziennych zakupów wciąż rosną, ale tempo pozostaje stabilne

Ceny codziennych zakupów w kwietniu 2026 roku były średnio o 3,7% wyższe niż rok wcześniej – wynika z raportu „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”. To oznacza, że tempo wzrostu cen utrzymuje się na podobnym poziomie jak w poprzednich miesiącach. W lutym i marcu zakupy drożały po 3,8% rok do roku, a w styczniu – tak samo jak w kwietniu – o 3,7%.

Choć dane mogą sugerować względne uspokojenie sytuacji w sklepach, eksperci podkreślają, że stabilizacja jest krucha. Na rynek wciąż wpływają koszty produkcji, ceny surowców, sytuacja pogodowa oraz napięcia geopolityczne, w tym wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

Żywność drożeje wolniej niż cały koszyk zakupowy

Z raportu wynika, że sama żywność zdrożała w kwietniu średnio o 3,3% rok do roku. Dla porównania, w marcu wzrost wyniósł 3,2%, a w lutym 3,4%. Oznacza to, że ceny produktów spożywczych pozostają pod presją, ale nie widać obecnie gwałtownego przyspieszenia.

Eksperci wskazują, że na ceny żywności nadal wpływają m.in. tańsze rok do roku surowce rolne oraz dobre zbiory z poprzedniego sezonu. Jednocześnie rynek nie jest wolny od ryzyk. Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może przełożyć się na droższą ropę, wyższe koszty nawozów, transportu i produkcji żywności.

Konflikt na Bliskim Wschodzie może uderzyć w ceny z opóźnieniem

Na razie reakcja rynku na sytuację geopolityczną jest ograniczona, ale analitycy nie wykluczają, że skutki będą widoczne dopiero w kolejnych miesiącach. Szczególne znaczenie ma tu możliwy wzrost cen surowców energetycznych oraz problem z dostępnością produktów potrzebnych do produkcji nawozów.

Marcin Luziński, analityk Santander Bank Polska, zwraca uwagę, że przedłużająca się blokada cieśniny Ormuz mogłaby zwiększyć presję kosztową w produkcji żywności. Przez ten szlak transportowane są m.in. gaz, siarka czy mocznik, czyli surowce ważne dla przemysłu spożywczego i nawozowego. Im dłużej utrzymałyby się zakłócenia, tym większe byłoby ryzyko wzrostu cen w sklepach.

Stabilizacja cen nie oznacza jeszcze realnej ulgi dla konsumentów

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja nie musi być odczuwana przez klientów jako poprawa. Ceny nadal są wyższe niż rok wcześniej, a żywność – jako kategoria codziennych zakupów – szczególnie mocno wpływa na domowe budżety.

Dr Joanna Myślińska-Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito ocenia, że można mówić raczej o umiarkowanej stabilności niż o początku wyraźnego spadku cen. Jej zdaniem na rynek nadal oddziałują czynniki kosztowe i sezonowe, a sklepy częściowo hamują podwyżki dzięki promocjom oraz walce o klienta.

W drugiej połowie roku ceny żywności mogą znów przyspieszyć

Analitycy zwracają uwagę, że w kolejnych miesiącach znaczenie mogą mieć nie tylko wydarzenia na Bliskim Wschodzie, ale też warunki pogodowe. Susze w wielu regionach produkcyjnych oraz straty po przymrozkach w Polsce mogą zwiększyć presję na ceny żywności w drugiej połowie roku.

Dr Piotr Arak z VeloBanku wskazuje, że polski handel detaliczny wszedł w fazę tzw. inflacji pełzającej. Oznacza to, że ceny nie rosną gwałtownie, ale podwyżki są konsekwentne i odczuwalne dla gospodarstw domowych. Jeśli ceny ropy utrzymają się na podwyższonym poziomie, wpływ napięć geopolitycznych może stopniowo przenosić się na półki sklepowe.

Rynek pozostaje spokojny, ale niepewność rośnie

Dane za kwiecień pokazują, że codzienne zakupy w Polsce nie drożeją obecnie szybciej niż w poprzednich miesiącach. Nie oznacza to jednak, że konsumenci mogą liczyć na trwałe uspokojenie cen. Eksperci ostrzegają, że wystarczy wzrost kosztów energii, surowców lub transportu, aby obecna równowaga została zaburzona.

Na ten moment wojna na Bliskim Wschodzie nie przełożyła się wyraźnie na ceny w polskich sklepach. Rynek pozostaje jednak wrażliwy na dalszy rozwój sytuacji, a żywność może być jedną z kategorii, w których ewentualne podwyżki będą najbardziej odczuwalne.

Dodaj komentarz