Rynek krypto czeka na decyzje ustawodawców
Polska wciąż nie przyjęła krajowych przepisów, które umożliwiłyby pełne stosowanie unijnego rozporządzenia MiCA na rynku kryptoaktywów. Choć regulacja obowiązuje już na poziomie Unii Europejskiej, w kraju nadal brakuje ustawy wskazującej m.in. organ nadzoru, procedury licencyjne, opłaty i sankcje.
To coraz większy problem dla firm kryptowalutowych działających w Polsce. Okres przejściowy kończy się z końcem czerwca 2026 roku, a po tej dacie podmioty bez wymaganej licencji mogą zostać uznane za działające niezgodnie z unijnym prawem.
Brak ustawy uderza w polskie firmy
Eksperci wskazują, że samo rozporządzenie MiCA ma bezpośrednie zastosowanie w państwach UE, ale bez krajowych przepisów wykonawczych nie da się skutecznie przeprowadzić procesu licencjonowania i nadzoru. W praktyce oznacza to, że firmy planujące uzyskanie zezwolenia w Polsce nie wiedzą, według jakich zasad mają działać.
Dr hab. Krzysztof Piech z Uczelni Łazarskiego podkreśla, że bez lokalnej ustawy nie można uzyskać zezwolenia, ścigać naruszeń ani rozwijać działalności w Polsce. Jego zdaniem problem może doprowadzić również do postępowania naruszeniowego ze strony Komisji Europejskiej.
Zagraniczne podmioty zyskują przewagę
Na legislacyjnym opóźnieniu korzystają firmy z innych krajów Unii Europejskiej. Podmioty posiadające licencję CASP w jednej z unijnych jurysdykcji mogą łatwiej wchodzić na polski rynek i oferować usługi krajowym klientom.
Karol Sobków ze Stowarzyszenia Blockchain Polska zwraca uwagę, że zagraniczne spółki już przejmują część rynku. Wśród nich są także firmy z polskim kapitałem, które zdecydowały się działać w państwach zapewniających większą przewidywalność regulacyjną.
Dla dużych międzynarodowych graczy obecny okres niepewności jest łatwiejszy do przetrwania. Dla mniejszych krajowych firm oznacza natomiast dodatkowe koszty, konieczność zmiany planów i ryzyko utraty klientów.
Firmy po czerwcu mogą znaleźć się w prawnym zawieszeniu
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy podmiotów wpisanych obecnie do rejestru VASP. Mogą one działać legalnie tylko do końca czerwca 2026 roku. Po tym terminie dalsze świadczenie usług bez licencji będzie formalnie nielegalne.
Problem w tym, że firmy te nie mogą uzyskać nowej licencji w Polsce, bo brakuje przepisów określających procedury. Eksperci wskazują na ryzyko powstania luki prawnej – część podmiotów mogłaby działać bez wymaganego zezwolenia, ale bez realnego ryzyka kary, ponieważ nie wyznaczono jeszcze organu odpowiedzialnego za egzekwowanie przepisów.
Polsce grożą konsekwencje ze strony Unii Europejskiej
Brak krajowych przepisów może być problemem nie tylko dla branży, ale też dla państwa. Komisja Europejska może uznać, że Polska nie zapewnia skutecznego stosowania prawa unijnego. Taki scenariusz mógłby skończyć się postępowaniem naruszeniowym, skierowaniem sprawy do TSUE, a w dalszej kolejności karami finansowymi.
Eksperci zaznaczają, że Polska już wcześniej miała problemy z terminowym wdrażaniem unijnych regulacji. W przypadku rynku krypto opóźnienie może jednak szczególnie mocno odbić się na konkurencyjności lokalnych firm.
Sejm pracuje nad regulacjami, ale branża nadal czeka
W parlamencie trwają równoległe prace nad przepisami dotyczącymi rynku kryptoaktywów. Według ekspertów możliwe byłoby szybkie przyjęcie technicznej ustawy wdrażającej podstawowe wymagania MiCA. Alternatywą jest jednak powrót do bardziej rozbudowanego projektu, który może ponownie utknąć w sporach politycznych.
Sławek Zawadzki z Kanga Exchange ocenia, że ustawa ostatecznie się pojawi, ale nie wiadomo, kiedy dokładnie. Dla firm oznacza to dalszą niepewność, trudności w planowaniu działalności i rosnące ryzyko przenoszenia biznesu do innych krajów UE.
Konsumenci też mogą stracić
Eksperci podkreślają, że brak jasnych regulacji uderza nie tylko w przedsiębiorców. Problem dotyczy również klientów, którzy nie mają pełnej jasności, kto nadzoruje rynek, które firmy działają zgodnie z prawem i gdzie można zwrócić się w razie problemów.
Jeśli Polska szybko nie uporządkuje przepisów, krajowy rynek kryptowalut może stracić część firm, kapitału i kompetencji. Skorzystają na tym państwa, które wcześniej przygotowały jasne zasady działania dla branży krypto.